Brooklyn, chinatown i nasz ostatni dzień

Nasz wyjazd niestety dobiegł już końca, siedzimy właśnie w samolocie czekając na start. I muszę powiedzieć, że chyba pierwszy raz nie stęskniłam się za Polską i nie stęskniłam się ponieważ czułam się na Manhattanie jak w domu. Nie wiem czy to przez te wszystkie seriale i filmy, dzięki którym znałam tyle zakątków Nowego Yorku. CzyCzytaj dalej „Brooklyn, chinatown i nasz ostatni dzień”

Wicked!!! I Katz’s Delicatessen

Nowy Jork od zawsze kojarzył mi się z Broadway’em. Od daawna marzyłam, żeby zobaczyć musical w stolicy tej sztuki. Kiedy zdecydowaliśmy, że lecimy do NY nie musiałam się długo zastanawiać, który zobaczyć. Wicked to spektakl z którego ścieżkę dźwiękową znam na pamięć a „Defying Gravity” to jedna z moich ukochanych piosenek. Nie zdążyłam kupić biletówCzytaj dalej „Wicked!!! I Katz’s Delicatessen”

NY – American Museum of Natural History, Central Park i Top of The Rock

Po wczorajszym ciężkim dniu (podróż z Miami do NY z Leonem w złym humorze) dzisiaj mieliśmy wspaniały. Od dawna mieliśmy kupione na dzisiaj bilety do American Museum of Natural History więc to był nasz poranny pewniak. Dodatkowo los sprawił mi spóźniony urodzinowy prezent i zasypał Manhattan śniegiem ❤️. Ponieważ była idealna zimowa pogoda -3 iCzytaj dalej „NY – American Museum of Natural History, Central Park i Top of The Rock”

Everglades

Oprócz szybkich bryk, odpicowanych kobiet, wysokich budynków, długich plaż i trąbiocych debili, Miami ma coś jeszcze do zaoferowania. Zaledwie 30 minut samochodem i przenosimy się do zupełnie innego świata. Park Narodowy Ewvegrlades bo o nim mowa to największy obszar dzikiej przyrody subtropikalnej zachowany w Stanach Zjednoczonych . Czyli olbrzymie mokradła z aligatorami, ptakami i innymiCzytaj dalej „Everglades”

Key Largo – nasz dzień odpoczynku

Key Largo mieliśmy zaplanowane jako nasz chillowy dzień regeneracyjny. Zgadnijcie kto budził nas od 4 rano 😂. Tak Tututy we własnej osobie, przyfrunęły (tak te skubańce potrafią latać!) z działki obok i ku uciesze Leona urządziły sobie poranny koncert. Co zrobisz jak nic nie zrobisz. Zjedliśmy pyszne śniadanko, które przygotował nam mój ulubiony szef kuchniCzytaj dalej „Key Largo – nasz dzień odpoczynku”

Key West czyli o tym jak znaleźliśmy deszcz na Florydzie

Byłam bardzo podekscytowana naszą wycieczką do kolorowego miasteczka. Key West jest najbliżej położonym Kuby punktem kontynentalnych Stanów. Klimat panuje tu też już bardziej tropikalny. Jako bazę wypadową na 3 dni wybraliśmy Key Largo, miejscowość położoną mniej więcej w połowie drogi między Miami a Key West. Gdy obudziliśmy się rano było piękne słoneczko i cieplutko. DoCzytaj dalej „Key West czyli o tym jak znaleźliśmy deszcz na Florydzie”

Miami dzień 2 i 3

Następne 2 dni na spokojnie zwiedzaliśmy sobie Miami, ciesząc się ciepełkiem i brakiem pośpiechu. Czy poleciłabym Miami na dłuższe wakacje? Raczej nie. Na pewno warto zobaczyć, jak wszystko. Ilość wypasionych samochodów na metr kwadratowy jest niesamowita więc jeśli ktoś lubi takie rzeczy to na pewno będzie miał radochę. Niestety hobby narodowe to chyba jeżdżenie otwartymiCzytaj dalej „Miami dzień 2 i 3”

Miami

Pierwszy dzień zwiedzania (przylecieliśmy wczoraj ale wczoraj był raczej dzień ogarniania plus nieudanych zakupów ;)) Miami to 31 grudnia więc całe miasto wrze w przygotowaniach do powitania nowego roku. Dobrze, że przylecieliśmy tu już pod koniec grudnia bo gwiazdka w tak gorącym miejscu to dla mnie nie gwiazdka. Niby piękne choinki, muzyczka i ozdoby sąCzytaj dalej „Miami”

NY dzień 3 – I love Friends

Na 3 dzień mieliśmy zaplanowany Brooklyn i zwariowane dekoracje świąteczne w Dyker Hights. Niestety mgła opanowała miasto i bez sensu było ruszać na podbój mostu brooklińskiego. Na szczęście jesteśmy elastyczni jak Play-doh Leona, które wszędzie z nami chodzi. Dlatego szybka analiza co nie wymaga biletów i możemy na dzisiaj przenieść i padło na moment naCzytaj dalej „NY dzień 3 – I love Friends”

NY dzień drugi, w pogoni za choinkami

Jeśli mnie znacie to doskonale wiecie, że jestem mocno zakręcona na punkcie gwiazdki. To był jeden z powodów dla których wybraliśmy Nowy York tuż po świętach-żeby zobaczyć jeszcze trochę tej magi. Niestety śnieg nie dopisuje ale poza tym wszystko zgodnie z filmowymi klasykami świątecznymi 🎄🎄🎄 Dzień zaczynamy znowu od bajgli tym razem prosto z ulicznejCzytaj dalej „NY dzień drugi, w pogoni za choinkami”