Po cudownej nocy w ciepłym pokoju pobudka o 4.30 była ciężkim doświadczeniem. Jeszcze cięższe było wyjście na dwór, w nocy temperatura spada poniżej zera, w ciągu dnia jest powyżej 20 stopni a słońce jest zabójcze (cały czas przebywamy powyżej 3500 m n.p.m.). Ale znamy cel i wiemy, że jest to tego warte: jedziemy zobaczyć wschódCzytaj dalej „Największa solniczka świata czyli Salar de Uyuni”
Archiwa autora: TuTamTedy
Skały, kaniony i lamy
Po nocy spędzonej w mrozie z ulgą powitaliśmy nowy dzień. Zanim ruszyliśmy dalej w trasę przeszliśmy się po wiosce w której spaliśmy. Po środku niczego, otoczona przez piach i pył, a życie tutaj toczy się trochę spokojniej niż gdzie indziej. Widzieliśmy dzieci biegające wokół szkoły w ramach wf-u oraz autobus zabierający mieszkańców w nieznanym dlaCzytaj dalej „Skały, kaniony i lamy”
Eduardo Avoroa Reserva Nacional
Dzień zaczął się bardzo wcześnie i bardzo zimno bo od zimnego prysznica, nie pomogło to mojemu już zakatarzonemu nosowi ;(. Szybko zjedliśmy bułki z jajkami na twardo, które przezornie przygotowaliśmy sobie wieczór wcześniej a chwilę później zgarnął nas kierowca i ruszyliśmy ku granicy z Boliwią. Poniżej odprawa celna na granicy z Boliwią 😉 Niestety tutajCzytaj dalej „Eduardo Avoroa Reserva Nacional”
Santiago de Chile i Valparaiso
Uff po długich przygotowaniach i bardzo wymagającym pakowaniu udało się, dopieliśmy plecaki z absolutnie najmniejszą ilością rzeczy z jaką kiedykolwiek podróżowaliśmy. Co nie oznacza, że są one małe lub lekkie gdy zarzuciłam mój na plecy trochę mnie przeciążył tak, że musiałam skorzystać z pomocy ściany ale szybko wzięłam się w garść bo przypomniałam sobie, żeCzytaj dalej „Santiago de Chile i Valparaiso”
BAHIA SURF CAMP
Po zwiedzeniu Salvadoru przyszedł czas na długo przez nas oczekiwany obóz surfingowy! Tak bardzo bardzo polecam to miejsce. Prowadzone przez byłego surfingowego zawodnika Beto Dias’a, malutkie miejsce z zakwaterowaniem dla jakiś 10 osób. Prywatna plaża Busca Vida, na której przez cały nasz pobyt oprócz innych uczestników spotkaliśmy tylko miejscowych rybaków. Pyszne domowe jedzenie, codziennie świeżeCzytaj dalej „BAHIA SURF CAMP”
Salvador
Nasz następny przystanek po Buenos to Salvador, dolatujemy z przesiadką w Sao Paulo. Salvador to dawna stolica Brazylii (a właściwie wtedy jeszcze kolonii Portugalskiej). Obecnie miasto zamieszkuje około 4 miliony mieszkańców. Najbardziej widoczne są tu korzenie afrykańskie. Nic dziwnego, gdyż zwożono tu niewolników głównie z Konga i Angoli. Możemy tego doświadczyć zarówno w jedzeniu, ubiorzeCzytaj dalej „Salvador”
Buenos Aires
Nie będę ukrywać, że jedną z naszych motywacji, aby odwiedzić Buenos Aires były steki. I steki jedliśmy. I były wspaniałe. I na początek damjedną polecajkę: La brigada, to restauracja, której jadał Bono a steki kroi się łyżką. I są obłędne. A jeśli Twoi znajomi zrobią Ci, żart i powiedzą kelnerom, że masz urodziny to dostanieszCzytaj dalej „Buenos Aires”
Wodospady Iguazú
Brazylia i Argentyna to był nasz pierwszy wspólny tak daleki wyjazd. Zobaczyłam tanie bilety i 2 razy się nie zastanawialiśmy, okazja była zbyt dobra, do Brazylii polecieliśmy za 800 zł! Pierwszym miejscem, które zobaczyliśmy w Brazylii były wodospady Iguazú. Trasa, żeby się tam dostać nie była łatwa. Polecieliśmy do Malagi tam mieliśmy w miarę szybkąCzytaj dalej „Wodospady Iguazú”