Byłam bardzo podekscytowana naszą wycieczką do kolorowego miasteczka. Key West jest najbliżej położonym Kuby punktem kontynentalnych Stanów. Klimat panuje tu też już bardziej tropikalny. Jako bazę wypadową na 3 dni wybraliśmy Key Largo, miejscowość położoną mniej więcej w połowie drogi między Miami a Key West. Gdy obudziliśmy się rano było piękne słoneczko i cieplutko. DoCzytaj dalej „Key West czyli o tym jak znaleźliśmy deszcz na Florydzie”
Archiwa autora: TuTamTedy
Miami dzień 2 i 3
Następne 2 dni na spokojnie zwiedzaliśmy sobie Miami, ciesząc się ciepełkiem i brakiem pośpiechu. Czy poleciłabym Miami na dłuższe wakacje? Raczej nie. Na pewno warto zobaczyć, jak wszystko. Ilość wypasionych samochodów na metr kwadratowy jest niesamowita więc jeśli ktoś lubi takie rzeczy to na pewno będzie miał radochę. Niestety hobby narodowe to chyba jeżdżenie otwartymiCzytaj dalej „Miami dzień 2 i 3”
Miami
Pierwszy dzień zwiedzania (przylecieliśmy wczoraj ale wczoraj był raczej dzień ogarniania plus nieudanych zakupów ;)) Miami to 31 grudnia więc całe miasto wrze w przygotowaniach do powitania nowego roku. Dobrze, że przylecieliśmy tu już pod koniec grudnia bo gwiazdka w tak gorącym miejscu to dla mnie nie gwiazdka. Niby piękne choinki, muzyczka i ozdoby sąCzytaj dalej „Miami”
NY dzień 3 – I love Friends
Na 3 dzień mieliśmy zaplanowany Brooklyn i zwariowane dekoracje świąteczne w Dyker Hights. Niestety mgła opanowała miasto i bez sensu było ruszać na podbój mostu brooklińskiego. Na szczęście jesteśmy elastyczni jak Play-doh Leona, które wszędzie z nami chodzi. Dlatego szybka analiza co nie wymaga biletów i możemy na dzisiaj przenieść i padło na moment naCzytaj dalej „NY dzień 3 – I love Friends”
NY dzień drugi, w pogoni za choinkami
Jeśli mnie znacie to doskonale wiecie, że jestem mocno zakręcona na punkcie gwiazdki. To był jeden z powodów dla których wybraliśmy Nowy York tuż po świętach-żeby zobaczyć jeszcze trochę tej magi. Niestety śnieg nie dopisuje ale poza tym wszystko zgodnie z filmowymi klasykami świątecznymi 🎄🎄🎄 Dzień zaczynamy znowu od bajgli tym razem prosto z ulicznejCzytaj dalej „NY dzień drugi, w pogoni za choinkami”
New York New York!
Na wyjazd zdecydowaliśmy się dosyć spontanicznie. Plany wyjazdowe były inne, miały być narty ale los namieszał i się nie udało, ale w tym samym czasie Stany po dłuuugim covidowym lockdownie się otworzyły. Stwierdziliśmy, że to idealny moment żeby zdążyć jeszcze przed 2 urodzinami Leona aby mógł lecieć za darmo. Przyznam, że świąteczny Nowy York byłCzytaj dalej „New York New York!”
Mahe
Ostatnie dni spędziliśmy na Mahe, zwiedziliśmy stolicę Seszeli Victorię, z zawrotną ilością 21 000 mieszkańców. Kupiliśmy pamiątki (czyli najważniejsze załatwione), pojedliśmy troszkę tutejszych pyszności, pojeździliśmy po różnych plażach i tak oto wyjazd dobiegł końca. Podsumowując Seszele miło nas zaskoczyły, myślę, że w pandemicznym asortymencie to bardzo fajny kierunek godny polecenia!
Praslin/ Mahe
Ostatni dzień na Praslin spędziliśmy odpoczynkowo, pijąc dobre rzeczy, jedząc dobre rzeczy, pluskając się i bujając :). W dniu przelotu na Mahe planowaliśmy od razu zwiedzić Victorie (stolicę Seszeli) ale niestety przylecieliśmy w sobotę po południu więc wszystko było już pozamykane (pamiątki, pamiątki były pozamykane, wszyscy wiedzą, że jestem zbieraczem magnesików 😂). Zwiedzanie przekładamy więcCzytaj dalej „Praslin/ Mahe”
La Digue
Dzisiaj zrobiliśmy sobie jednodniową wycieczkę na La Digue, trzecią pod względem zamieszkania wyspę Seszeli (2000 mieszkańców). Planowaliśmy być tylko pół dnia, ponieważ dotychczas nie udało się nam uśpić Leona na drzemkę na dworze więc zakładaliśmy, że musimy wrócić do apartamentu, ale jakimś cudem Leon zasnął na foteliku rowerowym 😂. Coś niesamowitego. Dlatego skorzystaliśmy z okazjiCzytaj dalej „La Digue”
Praslin ciąg dalszy
Drugiego dnia pobytu na Praslin wybieramy się do rezerwatu przyrody „Vallée de mai”. Prowadzi przez niego kilka ścieżek różnych długościowo, wybieramy średnią trasę (Leona trzeba nosić na rękach bo wózkiem tu się nie da wjechać a na nosidło jest chwilowo obrażony). Podziwiamy przepiękną przyrodę dżungli oraz oczywiście, dumę oraz skarb narodowy Seszeli, Coco de merCzytaj dalej „Praslin ciąg dalszy”