Filipiny

Plany były ambitne. Początkowo myśleliśmy żeby zobaczyć 2 wyspy. Potem stwierdziliśmy, że nie będziemy dokładać dzieciakom jeszcze jednego lotu i zostaniemy na jednej wyspie ale zobaczymy na niej wszystkie atrakcje i będziemy nocować w różnych lokalizacjach. Po pierwszym tygodniu zwiedzania Japonii byliśmy tak zmęczeni, że stwierdziliśmy, że nie damy rady, musimy odpocząć. I w ten sposób wylądowaliśmy w hotelu jak z filmów. Shangri-La Mactan na wyspie Cebu na wejściu przywitał nas kwiecisty zespół grający na gitarach i powitalne drinki a gdy Matyldzie wleciał do ucha komar przy recepcji to natychmiast przybiegła do nas pielęgniarka i dzieciaki dostały darmowy pakiet wejść na zajęcia dodatkowe a w pokoju czekało mleko, ciasteczka i list z przeprosinami 🙈(dobra być może ktoś jeszcze spanikował bo myślał, że to pająk w jej uchu i zaczął krzyczeć „PRZEMEK WYJMIJ GO!!! a Matylda przez 3 kolejne dni łapała się za ucho i mówiła „osa osa”, ale to już szczegół) . Hotel ma dziecięce baseny z placem zabaw, klimatyzowaną 3 poziomową salę zabaw, 5 restauracji i z 5 sklepów hotelowych. Wszystko czego możemy potrzebować jest na miejscu. Czy pojechalibyśmy do takiego miejsca przed dzieciakami? Nigdy w życiu, szkoda byłoby nam pieniędzy plus zrobilibyśmy objazdówkę dookoła wysypy. Popływalibyśmy z rekinami wielorybimi i poskakali do turkusowych wodospadów. Nie dla nas teraz te atrakcje. Spędziliśmy tu cudowny czas, naładowaliśmy się słońcem, pysznymi owocami a dzieciaki spędziły czas na zabawie i karmieniu ryb (szalonych olbrzymich wyskakujących z wody ryb, być może jedna pacnęła kogoś w twarz). Zrobiliśmy sobie jednego day tripa żeby chociaż liznąć wyspy poza naszą hotelową bańką. Pojechaliśmy w góry i do miasta cebu city. 40 minutową trasę jechaliśmy 2 godziny a podobno i tak mieliśmy szczęście bo w godzinach szczytu jechalibyśmy 4. Przeraża ruch uliczny i ogólnie panujący bałagan, ilość śmieci i wychudzonych zwierząt. Urzeka otwartość i uśmiech mieszkańców i ogólnopanująca serdeczność (szczególnie w porównaniu do Japonii). Może jeszcze kiedyś wrócimy na Filipiny, żeby lepiej je poznać ale ten pobyt to była najlepsza opcja dla nas. Dzisiaj w nocy kończymy już naszą tropikalną przygodę i wracamy do Japonii żeby poznać inne miasta. Następny przystanek Kioto! (Po 5 godzinnym locie do Tokio startującym o 2 w nocy i przejechaniu do centrum 1h a potem złapaniu pociągu 2h i autobusu 🙈 wish us luck 😂

Dodaj komentarz