Kanion Fjadrargljufur i lodowiec Svinafellsjokull

Dzisiaj niestety elfy nam nie sprzyjały, co najwyżej trole. Leon zafundował nam pobudkę o 5 rano, więc żeby inni goście oraz Przemek mogli jeszcze pospać, zgarnęłam go na poranny spacer po Vik. Nie żeby była jakaś duża różnica pomiędzy 5 rano a 9 Vik jest tak samo puste i spokojne 🤷‍♀️. Wspięliśmy się na wzgórzeCzytaj dalej „Kanion Fjadrargljufur i lodowiec Svinafellsjokull”