Lukka

Pierwszym miasteczkiem na naszej Toskańskiej trasie jest Lukka, wybraliśmy to miasteczko, głównie dlatego, że było w miarę po drodze na naszej trasie do agroturystyki w której osiądziemy na tydzień. 😄

Lukka jest typowym Toskańskim miasteczkiem, wydaje mi się, że trochę mniej turystycznym niż Siena czy Florencja, które dopiero przed nami. To co je wyróżnia to bardzo dobrze zachowane mury otaczające miasto, w tym momencie przerobione na cudowną trasę spacerową z placami zabaw (mhm te znajdujemy w każdym miejscu) i błogim cieniem.

W środku jest uroczym miasteczkiem do miłego spacerowania, to co na pewno warto zrobić to wspiąć się na wieżę Guinigi na dachu której zasadzone są drzewka oliwne a widok z niej jest spektakularny.

Dużo więcej nie oglądamy bo trochę słabiej się czuję, więc odpoczywam sobie w apartamencie a chłopaki spędzają czas na placu zabaw.

Wieczorkiem idziemy na przepyszną kolacyjkę, podczas, której Przemek zjada pół krowy a sąsiedzi przy stoliku obok drugie pół, rezultat przemiłego właściciela, który kelneruje 😂

Dodaj komentarz