Cuzco

Po długiej podróży i przeprawie po jeziorze Titicaca….

…w końcu docieramy do Cuzco. Jesteśmy o nieprzyzwoitej porze bo o 5 rano. Obserwujemy jak miasto powoli budzi się do życia. Aktualnie miasto to głównie baza wypadowa dla turystów wybierających się na trekking lub na Machu Picchu i aklimatyzujących się do wysokości. Miasteczko jest prześliczne i na pewno warto na nie poświęcić kilka dni jednak przez nasz napięty plan mamy tu tylko dzień. Standardowo wybieramy się na walking tour ale niestety tym razem nie trafiamy na najlepszego przewodnika i z wycieczki dowiadujemy się tylko gdzie który król mieszkał i ile miał dzieci. Trudno, resztę doczytaliśmy w przewodniku.

Według legendy w XII w. po ziemi wędrowały dzieci boga słońca Inti i w najpiękniejszych miejscach wbijały złote tyczki. Tam gdzie tyczka wbiła się najgłębiej ustanowiono środek świata i tam właśnie powstała stolica Inków. Inkaskie miasta mają kształty ważnych dla nich zwierząt, dlatego Cuzco zbudowane jest w obrysie pumy. W XV w. Inkowie zaczęli podbój ameryki południowej a na początku XVI w. ich terytorium obejmowało nie tylko Peru ale także część Ekwadoru, Chile, Kolumbii i Argentyny. Okres świetności Inków zakończył się w 1532 r. kiedy Hiszpański konkwistador Francisco Pizarro, używając broni palnej, której tubylcy nie mieli zdobył ich ziemie. Pomimo, że Hiszpanie zwykle po zdobyciu miasta zupełnie je niszczyli, Cuzco postanowili oszczędzić. Zniszczono wiele budynków aby zrobić miejsce na hiszpańską zabudowę ale dużo ocalało.

Żal nam tak szybko opuszczać to ciekawe miasteczko ale przygoda czeka! Trzeba ruszać na treking!

Jedna odpowiedź na “Cuzco

Dodaj komentarz